niedziela, 19 maja 2013

Gstarcad *



Dla małych firm projektowych w Polsce zakup oprogramowania Autocad lub Microstation jest nie lada wyzwaniem.  Wydanie kilkunastu tysięcy złotych (oczywiście niekiedy można otrzymać znaczne rabaty) na pełną wersję lub nawet ok. 6 tysięcy zł za wersję LT to kwota niebagatelna. Tym bardziej chcąc wykonać coś w domu nie możemy sobie raczej pozwolić na taki wydatek.  W takich warunkach rozpoczyna się zabawa w piractwo (którego bym swoją drogą tak bardzo w polskich warunkach nie potępiał) albo używanie wersji edukacyjnych.

Trzy lata temu w mojej pracy spotkałem się z programem Gstarcad, który może stanowić wyjście dla wielu polskich firm projektowych i wykonawczych. Za cenę ok. 1600zł brutto otrzymałem narzędzie, które pod wieloma względami wyprzedza Autocada LT, który jest czterokrotnie droższy. Podstawowe przewagi to funkcje 3D i obsługa makr. Zaletą jest również zdecydowanie lepsza praca na leciwym sprzęcie. Więcej informacji proponuję poszukać w materiałach propagandowych przedstawicieli.

Niestety występują również problemy. Oprogramowanie ma większe niż Autocad problemy ze stabilnością oraz przynajmniej w starszych wersjach (używam w codziennej pracy wersji 2010PRO i 2011PRO) problemy z niektórymi podkładami mapowymi. Tutaj pojawia się też wsparcie polskiego dystrybutora, które owszem odpowiada błyskawicznie, ale niekoniecznie rozwiązuje problem.

W chwili kiedy to piszę wiem, że wyszła wersja 8, z którą nie miałem jeszcze kontaktu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz